Rozmowa kwalifikacyjna

Jak znaleźć pracę jako tester?

Krok pierwszy:
Ucz się!

Przed przystąpieniem do rozsyłania CV trzeba zdobyć wiedzę z zakresu testowania, ale nie tylko – niezbędne są także przynajmniej śladowe ilości informacji na temat tworzenia oprogramowania, takie jak podstawy programowania , baz danych czy metodologii pracy. W wielu firmach konieczna jest też przyzwoita znajomość języka angielskiego.

Być może brzmi to przerażająco, ale w rzeczywistości takie nie jest. Wymaga jedynie chęci i determinacji, a także zapału do wyszukiwania informacji w internecie. Osoby początkujące napotykają często na taki problem, że nie wiedzą, czego na dobrą sprawę szukać lub zdobywają informacje w sposób chaotyczny – znerdziej.pl wychodzi im naprzeciw, systematyzując potrzebne informacje w formie proponowanej ścieżki nauki.

Mimo naszych starań, aby przekazywać wiedzę w najbardziej przystępnej i strawnej formie, nie możemy obiecać, że sam proces nauki będzie usłany różami. Pierwszym i prawdopodobnie kluczowym warunkiem powodzenia jest to, żeby nie zniechęcać się w chwilach kryzysu. To, że dotarło się do punktu kryzysowego, świadczy tylko o tym, że zrobiło się postęp i przesunęło do przodu na ścieżce ku karierze testera! W typowym przypadku wykres zależności samooceny od przyswajanej wiedzy wygląda bowiem mniej więcej tak (fioletowa linia symbolizuje poziom wiedzy, natomiast czerwona – poziom samooceny):

Tak więc jeśli uczysz się i czujesz, że wiesz coraz mniej, to znaczy, że i tak wiesz więcej niż wtedy, kiedy Ci się wydawało, że sporo już wiesz. Czy jakoś tak. W każdym razie jest dobrze i należy kontynuować. A droga na szczyt wiedzie zawsze pod górę… Tak przynajmniej twierdzą miłośnicy wędrówek po Tatrach, ale oszałamiające zdjęcia ze szczytów, które wrzucają do sieci, sugerują, że wiedzą, o czym mówią.

Krok drugi:
Ślij CV
(masowo)

Kiedy już zdobędziesz rozeznanie w dziedzinie testowania oraz tworzenia oprogramowania, możesz spróbować rozesłać CV. Największe szanse na powodzenie istnieją, jeśli firma poszukuje stażystów lub juniorów bez doświadczenia do przyuczenia. Warto polować na ogłoszenia o naborze do akademii czy szkółki, które od czasu do czasu wystawiają większe firmy, najczęściej tuż przed wakacjami lub w ich trakcie.

Krok trzeci zależy od efektów kroku drugiego (lub ich braku):

Udało się -> Pracuj, testuj, rozwijaj się.

Jeśli uda się załapać na staż czy praktykę, jest dobrze. A jeszcze lepiej, jeśli dostanie się propozycję pracy. Na tym etapie istnieje jednak spore ryzyko, że nie nastąpi to tak szybko i CV pozostanie bez odpowiedzi. Zapotrzebowanie na specjalistów jest spore, ale i konkurencja duża, w związku z czym trudno się przebić bez żadnego doświadczenia. Co zatem począć? Zdobyć doświadczenie!

Nie udało się -> Zwiększ zaangażowanie!

Zostań testerem! Jeszcze niezatrudnionym, ale już testerem. Co to oznacza? Śledź strony na temat zapewniania jakości oprogramowania (ciekawe linki będą pojawiały się na naszej stronie), czytaj blogi branżowe, uczęszczaj na meet-upy (takie branżowe spotkania, najczęściej darmowe, trwające w typowym przypadku godzinę lub dwie, czasem z darmową pizzą – a zawsze pełne pasjonatów, których warto poznać). Nie bój się wsiąkać w środowisko specjalistów IT, bo po pierwsze, nikt tam nie będzie czyhał, żeby przyłapać Cię na niewiedzy, po drugie – jeśli powiesz komuś, że bardzo chcesz zostać testerem i przygotowujesz się do swojej pierwszej pracy w tej roli, prawdopodobnie spotkasz się z sympatycznymi reakcjami, może poradami, a może nawet informacją typu „o, a u nas w firmie akurat szukają”. Być może poznasz kogoś, kto będzie chciał Cię polecić w swojej firmie. Wiele firm IT płaci swoim pracownikom za skutecznie polecenia, więc ludzie lubią polecać – a przez polecenie często bywa łatwiej, choćby pod tym względem, że prawdopodobieństwo zostania zaproszonym na rozmowę znacznie wzrasta.

I przede wszystkim – TESTUJ!

Żeby być testerem, trzeba testować.  Testuj, co się da – ulubione strony, aplikacje, programy typu open source.  Zainteresuj się crowdtestingiem. Pisz raporty z testów wykonywanych dla ćwiczeń, projektuj przypadki testowe dla ulubionych stron i programów, których używasz na co dzień. Zrób sobie „praktyki” na własną rękę i opisz to w CV (oczywiście bez ściemy). Prędzej czy później rekruterzy powinni docenić zaangażowanie i stwierdzić, że mimo braku komercyjnego doświadczenia warto rozpatrzeć Twoja kandydaturę. Bo w branży IT istotne jest nie tyle, co kto wie, ale czy lubi i potrafi się uczyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *